Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

Księga ubogich - XXXV

Jan Kasprowicz


O służebnico w mym domu -

Służebni jesteśmy oboje,

Wartujem u bram wieczności,

Na losy czekając swoje.



Niedawnośmy się poznali,

Niedawno jesteśmy razem,

A zda się, żeśmy od wieków

Bożym złączeni rozkazem.



A zda się, że nasze spotkanie,

Dziś mego życia treść cała,

Odbyło się w czasach, gdy pamięć

Oczu ni uszu nie miała.



Gdy żądza wędrówki w przyszłość

Krok jęła stawiać ubogi,

Świadoma bezwładu swych skrzydeł,

A nieświadoma drogi.



I oto od onej pory,

Spowitej w pierwocin żłobie,

Byliśmy ze sobą razem,

Nie wiedząc wcale o sobie.



W nieznaną wybrawszy się podróż

Po grudzie czy trawie miękkiej,

Rękaśmy w rękę szli światem,

Nie znając wcale tej ręki.



A na przystankach wytchnienia,

Przepastnym spiesząc okrajem,

W źreniceśmy sobie patrzyli,

Swych źrenic nie widząc wcale.



Ogień się wpijał nam w ogień,

Fala gubiła się w fali,

Że nasze to były usta,

Czyśmy to przeczuwali?



Cnotami szliśmy i grzechem,

Dumni i przygnębieni,

Nie myśląc o tym, że właśnie

Cienie to naszych cieni.



Aż dotarliśmy do kresu -

Jak trudno do niego się dostać! -

Gdzie życie w swój kształt się ubiera,

W swą rzeczywistą postać.



Niewielki jest dom tego życia

I niewysokie są ściany,

Śród których przyciskam do serca

Skroń służebnicy kochanej.



Ale za nimi, za progiem,

Za okien tych wąskich parą,

Świat się rozciąga bezmierny,

Tęsknotą wypełnion starą.



Pradawną, odwieczną tęsknotą,

Więzioną w głębinach ducha,

Nie każdy ją w sobie dostrzega,

Nie każdy głosu jej słucha.



Lecz my, z łatwością czy trudem

Pełniąc swój szarwark powszedni,

Ku oknom zwracamy źrenice,

Niezwykle bogaci, choć biedni.



Pod wieczór, gdy życie się kąpie

W uspokojeniu przebłogiem,

Słuchamy, czy głos się odzywa

Za domu naszego progiem.



A jeśli orkan się zerwie,

Oddechy niosący boże,

Rozparlibyśmy te ściany,

By w wiecznym go chłonąć przestworze.



Od wieków śmierć k`nam się skrada,

Z dniem każdym pośpiech jej rośnie,

Radośnieśmy życie przyjęli

I śmierć przyjmiemy radośnie.



O służebnico w mym domu -

Służebni jesteśmy oboje,

Warujem u bram wieczności,

Na losy czekając swoje...



Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: Księga ubogich - XXXV




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Mickiewicz
Adam Asnyk
Jan Lechoń
Gdańsk zdjęcia ślubne
Cudzoziemka Tarot
Dzieje Tristana i Izoldy
Dżuma



   





.:: top ::.
Copyright kasprowicz.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt